Startup Magazine

Artykuły

Model biznesowy on-demand

Marcin Matuzik

Model sharing economy (ekonomia współdzielenia), z którego korzysta Uber, polega na tym, że firma użycza swoją markę i tworzy sieć korzystających z niej usługodawców. Nie kupuje własnych samochodów ani telefonów i nawigacji. Kierowcy korzystają z własnego sprzętu. — Sharing economy pozwala zaatakować ugruntowane, skostniałe branże w trochę inny sposób — mówi Michał Kaczmarek, twórca Sir Local, serwisu, dzięki któremu można zamówić fachowca, np. hydraulika. — Wynajmując technologie możemy zoptymalizować wszystkie procesy usługi, od zamówienia po rozliczenie — dodaje. 

Poza tym, że nie trzeba mieć własnego sprzętu, aby stworzyć biznes oparty na ekonomii współdzielenia, temu modelowi sprzyja powszechny dostęp do internetu, szereg usług takich jak nawigacje satelitarne, aplikacje mobilne, serwisy społecznościowe, jak i fakt, że coraz więcej osób ma smartfony. Dzięki temu podobny model można później stosować w innych krajach, a pewną część działań koncentrować w tych, gdzie jest to najkorzystniejsze, np. tworząc wspólne centrum księgowe.

Czy to dobry wybór? 

Uber nie jest jedyną firmą działającą w ten sposób. Ma swoich naśladowców w dziedzinie przewozu osób, ale także wśród firm dostarczających przesyłki, np. JadeZabiore.pl. W podobny sposób działają też firmy oferujące wymianę usług i towarów: Thingo.pl czy Wymiennik.org, jak i portale wynajmujące mieszkania na wakacje, np. Airbnb.pl. Swoje usługi zaczynają oferować w ten sposób również firmy sprzątające lub przeprowadzające inwentaryzacje sklepów. 

Do roku 2025 światowy rynek ekonomii współdzielenia ma osiągnąć wartość 335 mld dol. w pięciu kluczowych dziedzinach: HR, hotelarstwo, usługi finansowe, transport i turystyka.
— PwC Polska

 

Czy w Polsce warto stawiać na model sharing economy? Słabym punktem jest rozproszona odpowiedzialność, wpływająca negatywnie na zaufanie do marki. Inaczej niż w przypadku firm transportowych trudno znaleźć adresata skargi np. za spóźnienie lub jakość usługi, i podmiot wypłacający odszkodowanie za ewentualne straty. Jest to jedno z wyzwań, któremu przedsiębiorcy muszą sprostać. — Dodatkową przeszkodą jest niskie zaufanie Polaków — mówi Magdalena Olczak, doktorantka SGH badająca ekosystemy startupowe. — Z jednej strony chcemy zaoszczędzić, z drugiej boimy się, że ktoś nas oszuka. To zdecydowanie wpływa na liczbę klientów firm działających w tym obszarze — tłumaczy. 

Kolejną przeszkodą jest przywiązanie w naszym kraju do posiadania rzeczy. — Wolimy coś mieć niż pożyczać, nawet jest takie powiedzenie: „dobry zwyczaj nie pożyczaj”— dodaje Olczak, zwracając jednak uwagę, że to się powoli zmienia. — Pokazuje to sukces rowerów miejskich, ale korzystają z nich głównie ludzie młodzi, dlatego myślę, że jest to kwestia pokoleniowa. 

 

Warto wiedzieć, warto znać

Polskie startupy działające w modelu sharing economy:

  • JadeZabiore.pl – portal oferujący przewiezienie przesyłki przy okazji odbywania podróży.
  • Thingo.pl – portal wymiany przedmiotów i usług. Reklamuje się tym, że nie stosuje waluty wirtualnej.
  • Wymiennik.org – inny portal wymiany. Organizuje targ rozmaitości.
  • Cinkciarz.pl – wirtualny kantor oferujący wiele sposobów wymiany walut.
  • Carpooling.pl – portal dla podwożących i podwożonych.
  • Blablacar.pl – najbardziej znany portal dla podwożących się.
  • Airbnb.pl – oferuje wynajem prywatnych mieszkań.
  • Sirlocal.pl – tu zamówisz fachowca, np. hydraulika lub elektryka.